Artykuł z top agrar.pl
Tradycji stało się zadość. Zakaz stosowania pasz genetycznie zmodyfikowanych został przesunięty o kolejne dwa lata. Sejm nie zgodził się także na złożoną przez opozycję poprawkę, która miała zobowiązać ministerstwo rolnictwa do przedstawiania co roku efektów prac nad zastępowaniem pasz GMO krajowym białkiem.
To już piaty raz Sejm był zmuszony przyznać, że zakaz stosowania pasz GMO w żywieniu zwierząt jest niemożliwy do wprowadzenia w życie. Zakaz zapisano w ustawie w 2006 r. z dwuletnim vacatio legis. Następnie przesuwano termin jego wejścia w 2008 r., 2013 r., 2017 r. i 2019 r. Teraz zakaz powinien zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2021 r. ale nie zacznie, bo Sejm zdecydował dzisiaj w nocy o jego zawieszeniu o kolejne dwa lata.
- O nowelizację apelują przede wszystkim rolnicy, bo walczą o przyszłość swoich gospodarstw. Pytają też, jaki plan ma Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi na wykorzystanie krajowych źródeł białka. Pomimo, że Rada Ministrów przyjęła wieloletni program na lata 2016–2020 dotyczący zwiększenia wykorzystania krajowego białka paszowego dla produkcji wysokiej jakości produktów zwierzęcych w warunkach zrównoważonego rozwoju, aktualna produkcja roślin białkowych wynosi zaledwie 0,3 mln t rocznie, a całe zużycie krajowe to 4,25 mln t na rok. Od 2015 r. produkcja pasz strączkowych w Polsce spada, nawet jeżeli do tego włączy się śrutę rzepakową, to i tak nie pozwala to na zastąpienie w odpowiednich ilościach śruty sojowej – mówiła podczas debaty sejmowej posłanka Iwona Maria Kozłowska z Platformy Obywatelskiej.
Podczas prac w komisji rolnictwa opozycja chciała zobowiązać resort rolnictwa do sporządzania rocznych raportów na temat przebiegu procesu zastąpienia soi modyfikowanej białkiem pochodzenia krajowego.
– Taka informacja przedstawiana co roku w Sejmie mogłaby uświadomić wszystkim posłom i społeczeństwu na jakim etapie jesteśmy w drodze do zastąpienia soi GMO naszym rodzimym białkiem – tłumaczyła na posiedzeniu komisji rolnictwa posłanka Dorota Niedziela z PO.
Poprawka nie zyskała aprobaty posłów Prawa i Sprawiedliwości oraz resortu rolnictwa.
– Stanowisko MRiRW wobec tej poprawki jest negatywne. Na każde życzenie Sejmu resort rolnictwa przedstawi takie informacje. Taki dodatkowy przepis nie jest konieczny- mówiła wiceminister rolnictwa Anna Gembicka. Posłowie PiS zwrócili uwagę, że Sejm i komisja rolnictwa mają ustawowe prawo, aby kontrolować działanie rządu i mogą zażądać takich informacji w każdej chwili.
Ostatecznie ustawa zyskała szerokie poparcie Sejmu. Za jej przyjęciem zagłosowało 424 posłów, 7 posłów było przeciw, a 19 wstrzymało się od głosu.